Pożary baterii litowo-jonowych: jak im zapobiegać

Czym jest pożar baterii litowo-jonowej, czemu zachowuje się inaczej niż zwykły ogień i jakie nawyki ładowania i magazynowania mu zapobiegają.

Łukasz Kamiński 6 min czytania
Spuchnięty pakiet baterii litowo-jonowych na stanowisku ładowania w magazynie, z unoszącym się dymem i ręcznym ostrzegaczem pożarowym w tle

Najczęstsze pytania

Czym jest pożar baterii litowo-jonowej?
To pożar, który zaczyna się wewnątrz ogniwa, gdy uszkodzenie, wada produkcyjna, przegrzanie lub przeładowanie wprowadzą je w reakcję podtrzymującą samą siebie. Ogniwo produkuje własne ciepło i gaz, zamiast po prostu spalać paliwo leżące dookoła. Dlatego potrafi zapalić się ponownie, gdy wydaje się już ugaszone.
Dlaczego ogniwa litowo-jonowe są trudniejsze niż zwykły ogień?
Zwykły pożar gaśnie, gdy odbierzesz mu ciepło, paliwo albo tlen. Ogniwo w ucieczce termicznej wytwarza ciepło wewnętrznie i wyrzuca palny, toksyczny gaz, więc zdławienie płomienia nie musi kończyć zdarzenia. Jedno uszkodzone ogniwo potrafi też podgrzać sąsiednie w pakiecie i uruchomić całą sekwencję od nowa.
Gdzie w zakładzie ładować baterie litowo-jonowe?
W wyznaczonym, wentylowanym miejscu, wolnym od materiałów palnych i nigdy w drodze ewakuacyjnej, na klatce schodowej ani na korytarzu. Używaj ładowarki dostarczonej przez producenta do tej konkretnej baterii. Nie zostawiaj ładowania bez nadzoru w pomieszczeniu, do którego nikt nie zagląda przez całą noc.
Co zrobić ze spuchniętą lub przegrzewającą się baterią?
Natychmiast wycofać ją z użycia, przerwać ładowanie i odizolować od innych baterii oraz od wszystkiego, co się pali. Nie wrzucaj jej do odpadów zmieszanych ani do pojemnika na odpady segregowane i nigdy jej nie przebijaj ani nie zgniataj. Zgłoś zdarzenie, żeby firma wiedziała, skąd biorą się uszkodzone ogniwa.
Czego pracownik ma się nauczyć na wypadek zadymienia lub pożaru ogniwa?
Przede wszystkim ogłosić alarm i wyprowadzić ludzi. Pożar baterii litowo-jonowej to nie moment na improwizowane bohaterstwo, zwłaszcza w małym pomieszczeniu, gdzie bezpośrednim zagrożeniem jest wydzielający się gaz. Szkolenie ma sprawić, że moment decyzji jest oczywisty i nikt nie wymyśla go przy dymiącym pakiecie.

O autorze

Łukasz Kamiński

Łukasz Kamiński

Współzałożyciel, rozwój produktów VR | ekspert BHP i ppoż.

Strażak i współzałożyciel EHS VR. Pisze scenariusze naszych aplikacji szkoleniowych VR i odpowiada za rozwój tych produktów, opierając się na praktycznej wiedzy z BHP, ochrony przeciwpożarowej i pierwszej pomocy.